CiekawostkiRóżne

Być bohaterem we własnym domu, czyli jak przygotować się do remontu mieszkania, aby nie zwariować. cz.1

Wiosną wszystko budzi się do życia. Jest zdecydowanie cieplej, a mniejsza wilgoć w powietrzu, dłuższe dni i więcej słońca świadczą o jednym: za chwilę zacznie się sezon armagedonu i gehenny sąsiadów w bloku. Mowa to oczywiście o REMONTACH, ale nie o tych małych liftingach mieszkań (czyli odświeżaniu ścian kolejną warstwą farby czy wymianą niemodnych już firanek) tylko o tych poważnych przedsięwzięciach, które nigdy nie pokrywają się z założeniami i w zastraszającym tempie pochłaniają zaplanowany budżet. Taki prawdziwy remont ze skóry i kości, porządny, zwany czasem kompletną rewolucją pokrytą kurzem i gruzem, okraszoną potem i łzami, dla przeciętnego Kowalskiego skomplikowaną niczym operacja na otwartym sercu.

Czasem może się okazać, że remont nie jest tak przyjemny, jakby się wydawało

Jak bardzo byśmy się nie starali, to w końcu przyjdzie ten moment, że będziemy na remont musieli się zdecydować. W końcu potrzeba zwiększenia komfortu życia przewyższy zagrożenia, jakie niesie remont sam w sobie (mam tu na myśli nerwy, stres, strach czy typowe w tym okresie podwyższone napięcie między małżonkami). A przygotowanie w stylu zniesienia do swojego gniazda większości wnętrzarskiej makulatury z wszystkich sklepów w promieniu 20 kilometrów może nie wystarczyć.

Co, gdzie, jak, dlaczego tak drogo? Remont w serii pytań

Ta relatywnie krótka ściągawka może pomóc w odpowiednim nastrojeniu się do tematu remontu. W końcu strach ma wielkie oczy, prawda? Najważniejsze to mieć plan. Im prościej, tym lepiej, jednak ta zasada niestety się tu nie sprawdzi (chyba że w trakcie planowania zdecydujecie się na wersję light remontu, czyli odświeżenie ścian- to wtedy ten tekst Was nie dotyczy). Przed rozpoczęciem kampanii przeciwko starym odpadającym płytkom i odchodzącej tapecie niczym dobry strateg przemyślcie poniższe tematy:

    1. Kiedy chcemy zacząć remont? (Informacja orientacyjna, nie ma sensu podawać konkretnej daty).
    2. Remontujemy tylko pojedyncze pomieszczenia, czy całe mieszkanie?
    3. /w przypadku remontu całego mieszkania/ Czy mamy gdzie się przenieść na czas remontu? Co z meblami? Jakie mamy możliwości przenoszenia/ustawienia/zabezpieczenia przed uszkodzeniem?
    4. Kiedy planujemy zakończenie remontu? Tak, konkretna data na pewno będzie przesuwana, i to kilkukrotnie, ale może być taka data, do której BEZWZGLĘDNIE musimy remont skończyć (komunia syna, przyjazd teściowej, czy narodziny nowej pociechy).
    5. Czy jest nam znany zakres prac, czyli co dokładnie będzie wymieniane/zmieniane w czasie remontu?
    6. W przypadku niespodziewanych wypadków i potrzeby wykonania dodatkowych prac jesteśmy na to przygotowani?
    7. Czy dysponujemy projektem, wizualizacją, planem pomieszczeń? Czy mamy zamysł na remont, wiemy, co gdzie ma się znajdować?
    8. Czy nasza praca pozwala nam na zajmowanie się remontem samemu? (czy możemy prace nadzorować sami).
    9. Czy mamy ekipę remontową, która wykona prace tak, jak my chcemy, solidnie i sprawnie?
    10. Budżet: jaki zakładamy budżet, czy mamy poduszkę bezpieczeństwa na wypadek niespodziewanych kosztów? Jaki jest bufor bezpieczeństwa, powyżej którego nie możemy zwiększyć kosztów remontu?
    11. Czy uwzględniliśmy tylko koszty np. wymiany podłóg, instalacji, płytek, czy doliczyliśmy do tego koszty sprzątania, wywozu gruzu, oraz ewentualnie sprzętu AGD/dekoracji/wykończeń?
    12. Czy odpowiednie organizacje zostały poinformowane o remoncie (spółdzielnia, administracja)? Czy sąsiedzi będą wiedzieć o remoncie wcześniej (nie chcemy przecież awantur i walk o miedzę niczym u Kargula i Pawlaka).

 

To tylko przedsmak tego, co może czekać przy rozpoczęciu remontu. Jeśli w dalszym ciągu jesteście zdecydowani na remont, to zaczynamy przygotowania.

Już wkrótce dalsza część: o czym należy pamiętać rozpoczynając remont.

 

Poszukując odpowiedniej ekipy do remontów, czy też dobrego projektanta wnętrz, warto skorzystać z porady i usług specjalisty. 

Masz pytania, chcesz dowiedzieć się więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *